18 września 2001
Tragedia w Ameryce  To jest moja świeczka
za dusze wszystkich poległych
na ołtarzu nienawiści.
Chyba niewiele osób na świecie, żyje w nieświadomości tego co wydarzyło się w Ameryce.
Prawdopodobnie równie niewiele, "zobaczyło" co stało się tam NAPRAWDĘ.
Odczucia i komentarze jakie są naszym udziałem, dość dokładnie ukazują nam na ile jesteśmy po stronie
<Życia - miłości> a na ile po stronie <Śmierci - nienawiści>.
Nienawiść zabrała tych, którzy do niej należeli, zarówno napastników jak i ofiary.
Ile stłumionej nienawiści musiało być w napastnikach, że wybrali taką formę samobójstwa ?
Ile stłumionej nienawiści musiało być w ofiarach, że zrealizowała się dla nich w formie śmierci ?
Uważam że "tydzień po" jest dobrym momentem aby zadać sobie pytanie:
A jak to jest ze mną ?
I do tego właśnie namawiam Cię bardzo serdecznie.
|